Witajcie Drodzy Licealiści!

Bardzo dziękuję za zaproszenie do przesłania Wam,naszych wspomnień sprzed lat.

            Jestem absolwentem L.O. z 1949 roku,wychowankiem takiego wspaniałego grona

pedagogicznego jak: pp.dyrektor Ryszard Christoff,prof.Maria Lachman,prof.Maria Waydowska 

i prof.Stanisław Viscadi,który był wychowawcą naszej klasy przez wszystkie lata gimnazjalne i licealne oraz nauczycielem matematyki,fizyki i chemii.

             Pierwsze lata powojenne w Polsce były b.trudne,to też i w szkole bywały różne niespodzianki.M.in.takie jak opisane poniżej.

             Po okupacji  niemieckiej,znaleźliśmy gdzieś w schowkach szkolnych piękny,duży,olejny obraz (nazwiska autora nie pamiętam) p.t."Cud nad Wisłą - rok 1920 ".Był to fragment  nasłynniejszej,zwycięskiej bitwy wojsk polskich nad wojskami sowieckimi.

 Obraz ten powiesiliśmy w klasie na głównej ścianie,dumni ze swego znaleziska.

"Wytłumaczono" nam wtedy,że teraz obowiązuje przyjażń polsko-radziecka i zabronione jest nie tylko zawieszanie podobnych obrazów,ale wręcz opisywanie tej wojny w podręcznikach szkolnych.Bardzo trudno było nam z tym się pogodzić.

              Według ówczesnego ( jeszcze przedwojennego) programu nauczania,uczyliśmy się łaciny a patriotyzmu również na wzorcach z historii starożytnej Rzymu i Grecji.

Za poradą więc prof.M.Lachman,na długich kartonach,wokół klasy zawiesiliśmy piękne hasło"O guam dulce et decorum est pro patria mori"( o jak słodko i pięknie jest umierać za ojczyznę).

Przychodzący do naszej klasy goście,jak i rodzice na zebrania i wywiadówki, tę dekorację przyjmowali z uznaniem i zadowoleniem.Już w klasie maturalnej,chyba przed "studniówką",przychodzimy do klasy a tam wisi zupełnie inne hasło a mianowicie:"Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera".Był to napięty okres t.zw.zimnej wojny i zapotrzebowanie na kadrę wojskową było b.duże.

                Wszystko skończyło się jednak pomyślnie,do wojny na szczęście nie doszło.

Matury pozdawaliśmy i z dużą łezką w oku,na balu pożegnalnym głośno (zagłuszając tęsknotę za "budą") śpiewaliśmy - na wesoło żegnamy cię SZKOŁO,na wesoło  bo tak najlepiej jest!!

                                                           Łączę serdeczne pozdrowienia dla II  A L.O. 

                                                           i życzę pomyślnych wyników na maturze oraz miłych 

                                                            wspomnień ze szkolnych lat.

                                                                       Ryszard Rogoziewicz

P.s.Osobne,szczególne pozdrowienia i ukłony dla Pani Dyrektor Grażyny Baran wraz z należnymi ogromnymi podziękowaniami  za wspaniałe  zorganizowanie uroczystości 90 -lecia naszego L.O.

W uroczystości tej miałem zaszczyt i przyjemność uczestniczyć i pozostanie ona w mej pamięci po wsze czasy.

Odwiedza nas

Odwiedza nas 13 gości oraz 0 użytkowników.